15
3 Kwiecień 2012moje ciało to kondominium
dwóch sprzecznych natur
moje ciało to kondominium
dwóch sprzecznych natur
katatonia sumienia
zabija powoli
dom mój postawię
w limbus fatuorum
i będę układał limeryki
na cześć waszej głupoty
strzeż się, strzeż
oka
które widzi
tajnię twej brudnej duszy
zdradzono mi
Tajemnicę Wszechświata
błyszczącą krwawym blaskiem umierającego słońca
brzęczącą nieznanym dźwiękiem
liczb zaklętych w kamień
poszukuję sensu życia
w adamantowych oczach Śmierci
wracaj do Necropolis,
parszywe wspomnienie
minionego życia
ludzie przekreślają to, czego nie mogą pojąć ich marne rozumki
jakby ich zrozumienie miało jakikolwiek wpływ na istnienie Wszechświata…
nicość jest bytem doskonałym
jej ulotność koi zraniony umysł
oślepia szaleńcze zmysły.
pragnę, poszukuję, gardzę
szukam, pożądam, zaprzeczam
a serce wciąż pracuje
niestrudzonym rytmem
niewolnika
ponure berceuse
dzwoniących piszczeli
kołysze do snu
splamione dusze